| Wpływ programu „Rodzina na Swoim” na rynek kredytowy i nieruchomości |
|
Banki dostrzegły swój interes w programie kredytów z dopłatami. Jest oczywiste, iż popyt na kredyty z dopłatami jest większy niż dla kredytów bez dopłat. A skoro popyt jest większy, to czemu cena produktu, w tym przypadku oprocentowanie, miałaby być mniejsza? Osobie postronnej mogłoby się wydawać, iż wysokość oprocentowania kredytów z dopłatą będzie nominalnie niższa, niż w przypadku kredytów bez dopłat. W przypadku kredytu dotowanego przez pierwsze osiem lat płatnikiem znacznej części raty odsetkowej jest Bank Gospodarstwa Krajowego. Jest przecież mało prawdopodobne, aby bank państwowy upadł i nie spłacił swoich zobowiązań. Co więcej, ze względu na niższą ratę kredytobiorcy są obciążeni w mniejszym stopniu, także ryzyko nieterminowanej spłaty również spada tym bardziej. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.
Wpływ ustawy o wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania jest widoczny również na rynku nieruchomości. Ustawodawca przewidział pewne ograniczenia w metrażu mieszkania. Powierzchnia mieszkania nie może przekroczyć 75 m2, natomiast pełną wysokość dopłat uzyskują mieszkania w przedziale do 50 m2. Tym samym nieproporcjonalnie mniejszym zainteresowaniem niż w latach 2005-2007 cieszą się mieszkania, których powierzchnia przekracza 75 m2, a które do programu w ogóle się nie kwalifikują. W przygotowanym przez Narodowy Bank Polski „Raporcie o sytuacji nieruchomości mieszkaniowych w Polsce w latach 2002-2009” można przeczytać, iż w II kwartale 2007 r. mieszkania powyżej 80m2 stanowiły 31% ogółu wszystkich mieszkań sprzedawanych w Warszawie na rynku pierwotnym. Dwa lata później, w II kwartale 2009 r. odsetek ten stanowił jedynie 17%, co oznacza spadek o blisko połowę. Oczywiście duży udział w tym procesie miał także kryzys finansowy, który obniżył zarówno apetyt banków na udzielanie kredytów, jak i klientów – na ich zaciąganie. Nic dziwnego, iż niesprzedane dotychczas duże mieszkania deweloperzy niejednokrotnie dzielą na kilka mniejszych, a w nowo rozpoczynanych inwestycjach dominują nieduże lokale.
Biorąc pod uwagę zainteresowanie dopłatami, program Rodzina na Swoim odniósł na rynku olbrzymi sukces. Z jednej strony umożliwił wielu rodzinom zakup wymarzonego mieszkania czy też budowę domu. Z drugiej strony, tani kredyt zapewnił deweloperom i bankom rzeszę nowych klientów, którzy w normalnych okolicznościach na zakup by się nie zdecydowali. Nadal otwarte pozostaje pytanie, czy bardziej odpowiednią nazwą nie byłoby Program „Deweloperzy i Banki na Swoim”.
Autorzy:
|









